Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή/Megali Paraskewi]

W Grecji rozpoczął się Wielki Tydzień [gr.: Μεγάλη εβδομάδα / Megali Ewdomada].
Pascha jest najważniejszym w Grecji świętem w roku, a Wielki Piątek dla Greków tak ważnym, a dla mnie tak pięknym w Grecji dniem, że zasługuje na osobną od Paschy opowieść.
Wielki Tydzień to - jak zauważyłam - czas, kiedy Grecja spowalnia, i co ciekawe: dotyczy to nie tylko mniejszych miast i wiosek, ale również wciąż pędzących Aten. Na ulicach pojawiają się już dekoracje, wśród których wiele takich z życzeniami Dobrych Świąt [gr.: Καλό Πάσχα / Kalo Pascha].

Dekoracje uliczne [fot. Betaki 2016]
Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]   Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]   Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]
Od lewej: w Ermioni, w Porto Heli i w Spetses
Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]   Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]   Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]
Od lewej: dwa razy Kilada i w Porto Heli


Na wyświetlaczach w autobusach dostrzec można również Καλό Πάσχα, zewsząd słychać: Καλό Πάσχα, bo Grecy w Wielkim Tygodniu w ten sposób pozdrawiają się i w sklepach i na ulicach. Na wystawach sklepowych dekoracje oczywiście świąteczne.

Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]   Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]   Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]
Dekoracje świąteczne wystaw sklepowych w Atenach [fot. Betaki 2010, 2015]

W cukierniach natomiast - ciasta świąteczne, wśród których króluje tsoureki [gr: τσουρέκι /tsureki]: drożdżowe z często zapieczoną czerwoną pisanką.

Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]   Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]
Świątecznie w ateńskich cukierniach [fot. Betaki 2015]

Im bliżej Paschy tym coraz częściej pojawiają się w sklepach pisanki, w przeważającej ilości w kolorze czerwonym, co ma symbolizować krew Chrystusa.

Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]   Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]
Takie jajka dostępne są w sklepach spożywczych [fot. Betaki 2010 i 2015]

Do tradycji w Grecji należy malowanie pisanek właśnie na kolor czerwony, choć od wielu lat coraz to młodsze pokolenia nieco odstępują od tego zwyczaju, stąd oglądać możemy pisanki w innych barwach i o przeróżnych wzorach. Mimo to nadal nie mogę oprzeć się wrażeniu, że większość pisanek to te w kolorze czerwonym.

Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]   Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]
Ateńskie pisanki dekoracyjne [fot. Betaki 2010]

I co ważne: pisanki w Grecji malowane są w Wielki Czwartek! Tego dnia częściej w mniejszych ośrodkach (ale w Atenach też się zdarza) wywieszane są na barierki balkonowe tkaniny, w tym ubrania, w kolorze czerwonym na znak przygotowywania się do Paschy.

Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]   Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]
W Wielki Czwartek w epirskim Metsowie [fot. Barbara Bitounis 2012]

W wielu miejscach odbywają się jarmarki świąteczne, gdzie można kupić między innymi przeróżnych rodzajów świece, zwane tu lambadami [gr.: Λαμπάδα, Πασχαλινές Λαμπάδες]. Lambady zapala się tu w czasie najważniejszej mszy w roku: Anastasi. Przygotowane na Paschę a dostępne w kościołach są skromne: najczęściej białe, z napisem „Christos Anesti” (Chrystus zmartwychwstał),

Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]
Lambady w kościele w podateńskiej Rafinie [fot. Betaki 2010]

ale te, które widzimy na jarmarkach bywają tak strojne, że czasem zastanawiam się, jak taką lambadę później zapalić.

Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]   Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]
Lambady na jarmarku świątecznym na Pl. Syntagma w Atenach [fot. Betaki 2010]

Przez cały Wielki Tydzień w kościołach greckich odbywają się nabożeństwa, w których będąc w tym czasie w Grecji warto uczestniczyć, bo nigdy już, jak w tym tygodniu, nie są one tak piękne i tak podniosłe. W tym czasie panuje w kościołach greckich niezwykła, pełna tajemniczości atmosfera, a śpiewane psalmy bizantyjskie są tak przejmujące, że nie dane nam będzie tego doświadczyć w innym czasie.
Wielki Piątek to czas wielkiego smutku, żałoby i ścisłego postu, co w skrajnych przypadkach oznacza powstrzymanie się przez cały dzień od jedzenia czegokolwiek, a spożywanie tego dnia wyłącznie wody. Częściej jednak praktykowane jest jedzenie skromnego śniadania oraz późnym wieczorem kolacji.

Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]   Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]   Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]
Postny posiłek wielkopiątkowy w małej tawernie w Atenach [fot. Betaki 2015]

Wielki Piątek to dla mnie czas, kiedy w Grecji atmosferę smutku i żałoby wyczuwa się na ulicy, nawet w tak wielkim i hałaśliwym mieście jak Ateny. Odczucie to potęgują dodatkowo jeszcze kościelne dzwony bijące głośno i często, ale tylko w żałobnych tonach.

Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]
Na ateńskiej Place w Wielki Piątek [fot. Betaki 2015]

Wszyscy i wszystko tego dnia spowalnia – nigdy już tak tego spowolnienia nie widać, jak właśnie w Wielki Piątek. Tego dnia Grecy dość tłumnie odwiedzają groby bliskich na cmentarzach porządkując je i kładąc kwiaty (zapalanie zniczy spotykane jest w Grecji raczej rzadko – przy grobach często za to palą się małe lampki oliwne) oraz odwiedzają w ciszy i wielkiej powadze liczne kościoły.
W kościołach tego dnia ogląda się Groby Pańskie [gr.: Επιτάφιος / Epitafios], modląc się przy nich, całując ikonę, a czasem przechodząc na kolanach pod grobem czyniąc tym przejściem znak krzyża.
Groby Pańskie w kościołach w Grecji [fot. Betaki]
Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]   Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]   Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]
Od lewej: Nea Makri [2010], Ateny [2010], Ateny [2015]

Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]   Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]   Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]
Od lewej: Porto Heli [2016], Rafina [2010], Arta [2013]

Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]   Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]   Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]
Od lewej: Nea Makri [2010], Spetses [2016], Ermioni [2016]

Dla mnie Groby Chrystusa w greckich kościołach są zupełnie odmienne od tych, które widzimy w kościołach w Polsce. Nie zauważyłam tego nigdy w Atenach, ale w mniejszych ośrodkach da się wyczuć nawet pewną rywalizację pomiędzy mieszkańcami podlegającymi pod dany kościół co do stworzenia Grobu Pańskiego najpiękniejszego, jak tylko można. Widać to szczególnie wówczas, kiedy w wieczornej procesji wielkopiątkowej biorą udział dwa epitafia, a doświadczyłam tego w swym życiu dwukrotnie: w epirskim Metsovie (2013) oraz w Ermioni na Peloponezie (2016).

Procesje wielkopiątkowe z dwoma Grobami Pańskimi [fot. Betaki]
Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]   Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]
Od lewej: w Metsowie [2013] i w Ermioni [2016]

O tych niezwykłych procesjach z dwoma Grobami Chrystusa można przeczytać na mojej stronie (w galeriach: zdjęcia):
- w Metsowie/Epir w 2013 roku: Ateny Kreta Epir (2013)
- w Ermioni/Peloponez w 2016 roku: Ermionida Methana Ateny (2016)

Wszystkie procesje wielkopiątkowe, w których do tej pory brałam udział: i te ateńskie (trzykrotnie), i w podateńskiej Rafinie, i w Platamonas na tzw Riwierze Olimpijskiej były bardzo piękne i pełne podniosłej atmosfery, ale tych, o których wspominam wyżej, z dwoma Grobami Chrystusa – nie sposób do nich porównać. Poza tym, przyznam uczciwie, że im dalej od Aten, im miejscowość mniejsza, tym celebrowanie Wielkiego Tygodnia oraz Paschy – piękniejsze i dostojniejsze.

Procesje wielkopiątkowe [fot. Betaki]
Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή] Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή] Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]
Od lewej: dwie w Rafinie [2010] i trzecia w Atenach [2015]

Po procesji wielkopiątkowej, w czasie której dzierży się w dłoniach zapalone świece, większość Greków udaje się jednak do tawern, które w ciągu dnia mają prawo być zamknięte (aczkolwiek kryzys, szczególnie w Atenach, troszeczkę zwyczaj ten zmienił). My powinniśmy mieć na uwadze szczególny charakter tego dnia, a tym samym akceptować znacznie mniejszy wybór potraw w tawernach.
Żeby nie było już tak bardzo smutno i bardzo poważnie w niniejszym tekście – napiszę już tak z moich obserwacji, że w Wielki Piątek Grecy muszą być naprawdę bardzo głodni! W 2010 roku przyglądałam się procesji wielkopiątkowej w portowej Rafinie koło Aten. Wielka procesja całkiem dostojnie się przesuwała, ale według mnie tylko do okolic gdzie (przy porcie) zaczynają się tawerny. Tam z dostojnym nastrojem coś się nagle stało (szczególnie jeśli chodzi o dalszą część procesji): Grecy zaczęli się rozpierzchać do tawern dosłownie łapiąc wolne stoliki. W mgnieniu oka tawerny zapełniły się do ostatniego miejsca Grekami - a przecież procesja nadal szła! Oczywiście wiedziałam, że tak będzie - toż to nie był mój pierwszy Wielki Piątek w Grecji: przezornie zostawiłam kogoś na straży mego stolika wychodząc poobserwować. Bez własnej straży nie miałabym szans na kolację: to również należy mieć na uwadze będąc tego dnia w Grecji.

Kalo Pascha!!!

Wielki Piątek [gr.: Μεγάλη Παρασκευή]
Mieszanie kultur w Atenach: greckie jajka pomalowane na czerwono i przywieziony z Polski baranek cukrowy [fot. Betaki 2015]


Bardzo dziękuję Barbarze Bitounis za użyczenie do niniejszego tekstu wielkoczwartkowych zdjęć z Metsowa.