Niedziela Palmowa

Dziś w Grecji, podobnie jak i w Polsce – Niedziela Palmowa. Wspomnę tu, że nie jest to tak, iż co roku obchodzimy wspólnie Święta Wielkanocne, nie i nie: to się zdarza co jakiś czas, w zależności od kalendarza. W tym roku się tak właśnie zdarzyło: świętować będziemy wspólnie, stąd i Niedziela Palmowa wypada dziś i w Grecji i w Polsce.
Niedziela Palmowa jest świętem, które upamiętnia wjazd Chrystusa do Jerozolimy, a palma jest symbolem odradzającego się życia.
Wielkanoc w Grecji (Pascha) spędzałam kilkakrotnie (myślę, że 6 albo 7 razy), w Niedzielę Palmową byłam w Grecji dwukrotnie: raz w Atenach i raz na Krecie mimo, że Wielki Tydzień (czas duchowego przygotowania się do Zmartwychwstania), który Niedziela Palmowa rozpoczyna - jest moim ulubionym tygodniem w Grecji.
W Niedzielę Palmową w Grecji nie obowiązuje post – kościół na ten dzień udziela dyspensy.
Wierni, podobnie jak i w Polsce, udają się na liczne nabożeństwa do kościołów, które dekoruje się liśćmi palm.

Mały kościółek w Fodele na Krecie udekorowany liśćmi palm
Mały kościółek w Fodele na Krecie udekorowany liśćmi palm [fot. Betaki 2013]

W dłoniach dzierży się oczywiście palemki w różnych kształtach, ale z przewagą tych w kształcie krzyża, które w moim odczuciu znacznie różnią się od tych kolorowych i bardzo strojnych, które widujemy w Polsce. Być może w Grecji takie strojne palemki również się przygotowuje, a ja po prostu tego nie widziałam. Widziałam natomiast bukiety przygotowane z wawrzynu.

Kobieta w Atenach z bukietem wawrzynowym
Kobieta w Atenach z bukietem wawrzynowym [fot. Betaki 2010]

Te palmy, które widziałam w Niedzielę Palmową w Grecji, uplecione zostały z liści palm – najwięcej widziałam ich w wiosce Fodele na Krecie, gdzie w Niedzielę Palmową trafiłam na nabożeństwo kościelne. Te zwykłe, czasem tylko czymś dodatkowym udekorowane palmy, spodobały mi się najbardziej – takie bardzo skromne i naturalne.

Kobieta ze swoją palmą w wiosce Fodele na Krecie
Kobieta ze swoją palmą w wiosce Fodele na Krecie [fot. Betaki 2013]

To, co niezwykle miłe w moich wspomnieniach to to, że kiedy wypowiedziałam swój zachwyt przed kościołem w Fodele co do palm – jedna z Greczynek odeszła na bok i po chwili przyniosła uplecioną specjalnie dla mnie z liści palmy, na szybko, tak na kolanie, malutką symboliczną palemkę w kształcie krzyża. Bardzo mnie tym gestem wówczas wzruszyła, a palemka przyjechała do Polski i znalazła swoje miejsce pomiędzy kartami jednej z książek.

 Moja symboliczna palemka z Fodele
Moja symboliczna palemka z Fodele [2013]