Recenzje


 

„Dendryty” – Kallia Papadaki

„Dendryty” – Kallia Papadaki
Nie możemy narzekać na nadmiar na polskim rynku powieści autorstwa pisarzy greckich (choć i tak sytuacja na przestrzeni kilku ostatnich lat uległa znacznej poprawie), a literatura grecka jest w Polsce, w mojej ocenie, znana raczej słabo, stąd też każda taka pozycja przetłumaczona na język polski musi wzbudzić olbrzymią ciekawość i to nie tylko w kręgach osób zainteresowanych w szerokim ujęciu Grecją.

Tak stało się w moim przypadku i w przypadku wydanej kilka tygodni temu powieści „Dendryty”.

Powieść jest debiutem Kallii Papadaki, jeśli myśleć o tym gatunku, ale warto wiedzieć, że nie jest debiutem w twórczości autorki: kilka lat temu Kallia Papadaki wydała w Grecji zbiór opowiadań „O ichos tu akaliptu”, nagrodzony w 2010 roku oraz tomik poezji „Lewanta sto Dekemwri”. Powieść „Dendryty” w Grecji ukazała się w 2015 roku zdobywając dwa lata później Literacką Nagrodę Unii Europejskiej.

Przeczytaj więcej




„Niespłacone długi” – Petros Markaris.

Niespłacone długi
Przyznaję, że od kilkunastu albo i więcej lat rzadko sięgam po kryminały, bom na stare lata niecierpliwa się jakaś stała i trudno mi w czasie czytania powstrzymać się od zerknięcia na ostatnie strony, żeby jak najszybciej znaleźć odpowiedź na przysłowiowe już prawie pytanie: „Kto zabił?”. Kiedyś w kryminałach się zaczytywałam, od wielu lat – po prostu po nie nie sięgam. Co jednak zrobić kiedy na polskim rynku ukazuje się kryminał z Grecją, więcej: z Atenami w tle? Toż mus sięgnąć, bo jak inaczej!


Przeczytaj więcej




„Bóg mi świadkiem” – Makis Tsitas - recenzja

„Bóg mi świadkiem” – Makis Tsitas
Jeszcze zanim książka trafiła do moich rąk, jeszcze zanim poszłam na spotkanie z jej autorem, który z okazji jej wydania przybył do Polski – przeczytałam kilka opinii. Nawet nie recenzji, a właśnie opinii. Nie były negatywne, nie były pozytywne, a takie neutralne jakieś, ale dało się z nich wyczytać, o czym „Bóg mi świadkiem” traktuje. I przyznam, że czytając te opinie coraz bardziej bałam się spotkania i z pisarzem i z powieścią, a przecież chciałam, aby te spotkania się odbyły. Z przeczytanych opinii „Bóg mi świadkiem” jawiła mi się jako coś z gatunku zupełnej fikcji, coś, co jest urojeniem chorego umysłu – i byłam prawie pewna, że mnie to nie zainteresuje, więcej: że tej książki nie uda mi się przeczytać.

Przeczytaj więcej




„Jutro może być tylko … feta” – Marjory McGinn

„Jutro może być tylko … feta” – Marjory McGinn
Tytuł tej powieści był dla mnie tak intrygujący, że sięgnąć musiałam…
Ba, sięgnąć musiałam i dlatego, że to kolejna pozycja na naszym rynku z, jak nazywam, Grecją w tle, a po taką sięgnąć zawsze muszę.
Nazwisko autorki było mi tak obce, jak śniadania Eskimosów – nigdy tego nazwiska nie słyszałam, nie wiedziałam nawet czy ta powieść to debiut czy też nie… Ustalenie tego w dobie internetu okazało się oczywiście banalne: „Jutro może być tylko … feta” to pierwsza powieść Marjory McGinn (będącej z zawodu dziennikarką) i jak dotąd, według mojej wiedzy, jedyna przetłumaczona na język polski, ale autorka ma w swoim dorobku już kolejne dwie powieści. Z dalszych informacji wynikało, że oto mam przed sobą powieść, która zawiera wątki biograficzne, a Grecja jako miejsce, gdzie rzecz się dzieje - wcale nie została wybrana przypadkowo.
- Przeczytaj więcej




„Tajemnice greckiej Madonny” – Bożena Gałczyńska - Szurek

„Tajemnica greckiej Madonny” – Bożena Gałczyńska - Szurek
Książka trafiła w moje ręce tuż przed tegorocznym wyjazdem na wakacje na Kretę i oczywiście zabrałam ją ze sobą. Niestety: wakacje z przyczyn niejako towarzyskich nie sprzyjały czytaniu, ale była ze mną, była zawsze…
Dotknęłam jedynie: może ze 25 stron? Nie udało się więcej…
Po powrocie do domu zasiadłam z nią w moim ulubionym fotelu i … przestałam istnieć dla świata połykając treść stronę po stronie: im dalej - tym szybciej!
I w taki oto sposób trzecią już powieść Bożeny Gałczyńskiej-Szurek mam za sobą: trzecią dla mnie, a dla autorki pierwszą, bo „Tajemnice greckiej Madonny” to debiut Bożeny Gałczyńskiej-Szurek. ... - Przeczytaj więcej




„Greckie listy albo perły i szampany” – Alina Netto

Greckie listy albo perły i szampany Alina Netto
Greckie listy albo perły i szampany” wydane zostały cztery lata temu, ale jakoś nigdy dotąd o tej książce nie słyszałam. Jednak, ponieważ sięgam po wszystko, co dotyka w jakikolwiek sposób Grecji – kwestią czasu jedynie było dotarcie i do tej pozycji.
Przyznam, że nazwisko „Netto” również nic mi do tej pory nie mówiło… Tak, tu wszystko było dla mnie nowe. Nowa była dla mnie przecież i forma, w jakiej ta książka została napisana: to ułożony chronologicznie zbiór listów pisanych do niejakiego Jorgosa Panosa, urodzonego w Polsce z greckich rodziców mężczyzny, którego zawiłe losy można z listów tych wyczytać... - Przeczytaj więcej




„Pocztówki z Grecji” – Victoria Hislop

Pocztówki z Grecji Victoria Hislop
Na zapowiadaną już czas jakiś temu najnowszą powieść Victorii Hislop wszyscy wielbiciele jej doskonałego warsztatu pisarskiego czekali z niecierpliwością. Z niecierpliwością i ja odliczałam dni do tej chwili, w której „Pocztówki z Grecji” znajdą się w moich dłoniach. Z końcem czerwca tego, na co tak czekałam, nareszcie dotknęłam! Kurier dostarczył mi książkę w chwili, kiedy wychodziłam z mieszkania jadąc do miasta – zabrałam ją oczywiście od razu ze sobą.
Zanim sięgnęłam do treści – zaskoczona nieco przekartkowałam książkę w autobusie: wydana została w sposób dość nietypowy i raczej rzadko spotykany. Pięknie zilustrowana – rozbudzała moją wyobraźnię tak, że pragnęłam zanurzyć się w jej treść najszybciej, jak to tylko możliwe i zrobiłam to tak naprawdę od razu w... - Przeczytaj więcej




„Cierpkie winogrona” – Bożena Gałczyńska-Szurek

Cierpkie winogrona Bożena Gałczyńska-Szurek
Jako wielbicielka Grecji i wszystkiego, co z nią związane, na każdą książkę „z Grecją w tle” (jak przyjęłam nazywać wszelkie historie, których akcja, miejsca, bądź bohaterowie mają właśnie związek z tym krajem) czekam z zapartych tchem. Nie inaczej było i w przypadku wydanych w maju 2017 roku „Cierpkich winogron”, które są powieścią obyczajową z nutką sensacji. Od kiedy tylko powieść ukazała się na rynku, podeszłam do niej niezwykle ochoczo. Ta chęć przeczytania tej powieści oraz pozytywne oczekiwania spowodowane były nie tylko tym, że lubię sięgać po wszelakie książki z Grecją w tle, ale również (a może i przede wszystkim) zadowoleniem mym po przeczytaniu innej powieści Bożeny Gałczyńskiej-Szurek, „Klasztor zapomnienia” (tytuł pierwszego wydania: „Monachos”). Jest coś w technice pisarskiej autorki, co mnie ujęło, co... - Przeczytaj więcej




Dionisios Sturis - "Nowe życie. Jak Polacy pomogli uchodźcom z Grecji"

Dionisios Sturis - Nowe życie. Jak Polacy pomogli uchodźcom z Grecji
Pod patronatem wydawnictwa Greckie Klimaty ukazała się nowa książka Dionisiosa Sturisa "Nowe życie. Jak Polacy pomogli uchodźcom z Grecji" wydana przez wydawnictwo W.A.B.. Oficjalna premiera planowana jest na 28 marca br, ale książkę można już nabyć w przedsprzedaży.

Przeczytaj więcej