Wernisaż wystawy „Zwyczaje okresu Dodekameron – dwanaście świętych dni na Cyprze” w Muzeum Etnograficznym w Warszawie
Wernisaż wystawy „Zwyczaje okresu Dodekameron – dwanaście świętych dni na Cyprze” w Muzeum Etnograficznym w Warszawie
[15 listopada 2017]

Warszawa rozpoczęła w niezwykle piękny sposób tegoroczny czas związany z duchowymi przygotowaniami do nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia: dziś w Państwowym Muzeum Etnograficznym miał miejsce wernisaż wystawy przybliżającej nam okres dwunastu świętych dni nazywany na Cyprze Dodekameronem.

Już w zaproszeniu organizatorzy wprowadzili nas w ten niezwykły czas pisząc:
Cypr. Piękna wyspa na Morzu Śródziemnym. Miejsce pełne słońca. Światła, które gości też w duszach jej mieszkańców. Tutejsze Święta Bożego Narodzenia to piękne zwyczaje i tradycje. 25 grudnia na Cyprze rozpoczyna się, liczący dwanaście dni, okres zwany Dodekameronem. Począwszy od Bożego Narodzenia, trwa przez Nowy Rok, aż do Święta Objawienia Pańskiego, które obchodzimy 6 stycznia. Cypryjski Dodekameron to czas pełen radości, wypełniony unoszącymi się zapachami świątecznych wypieków – słodkich ciast z miodem i orzechami, aromatyzowanych świeżymi pomarańczami, cytrynami, cynamonem, goździkami i… posypanych miłością. Najważniejszym z nich jest ciasto świętego Vasiliosa – „vasilópita”, będące kontynuacją pięknego zwyczaju, zgodnie z którym ukryta w środku moneta przynosi szczęście swojemu znalazcy na cały następny rok. Okres dwunastu świętych dni zamykają Chrzest Chrystusa i poświecenie wód. Po poświęceniu, w świetle Chrztu Pana, Cypryjczycy kolędują w swoich domach, jedząc placki „kserotigana” i małe złote kuleczki „lukumades”.
Zapraszamy do naszego domu. Poznajmy się i wspólnie przeżyjmy Dodekameron!
Na wernisaż przybyło mnóstwo osób, w tym Jego Ekscelencja Ambasador Republiki Cypru w Polsce i Jego Ekscelencja Ambasador Grecji w Polsce oraz przedstawiciele duchowieństwa. Wśród przybyłych gości nierzadko można było zobaczyć również i dzieci: to dobrze, że wprowadzamy je w świat innych aniżeli nasza kultur.

Jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem wernisażu można było posłuchać muzyki granej przez cypryjskich muzyków

oraz popatrzeć, jak przygotowuje się ciasto, z którego piecze się słodki chleb zwany Christopsomo (Chleb Chrystusowy).


Chleb Christopsomo jest chlebem szczególnym: ceremonii jego pieczenia poświęca się wiele uczuć, a przyozdobiony zapieczonym z ciasta krzyżem, jada się po przyjściu z nabożeństwa w Boże Narodzenie.


Jak czytam w pięknie wydanym na tę wystawę folderze: „Christopsomo jest w pewnym sensie składany w ofierze, w ewolucji bezkrwawej ofiary. Świadczy o tym rytuał jego krojenia. Chleb kroi zawsze ta sama osoba, tak, jak Chrystus był tym, który dzielił chleb na Ostatniej Wieczerzy. W greckiej świątecznej tradycji chleb kroi zawsze gospodarz domu”.
Stelaże przy ścianach sali wystawowej zajęte zostały przez wielkie kolorowe fotosy zawierające wspaniałe ilustracje, na których w językach polskim i angielskim opisano zwyczaje związane z tematyką wystawy.

Niektórzy przedstawiciele grona duchowieństwa jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem wernisażu przybliżali zwyczaje przedstawione na fotosach, czyniąc to czasem z dawką pięknego humoru, a nawet z przyśpiewywaniem.


Pomiędzy zgromadzonymi przechadzali się Cypryjczycy ubrani w ludowe stroje częstując winem oraz słodkościami.


Krążąc po sali wystawowej warto było przystanąć przy stole św. Vasilisa.

Zauważyć można było na nim świeczkę, wino, chleb oraz sakiewkę. Jak czytam w folderze: „Postawilim i butelkę wina, szklanecke, zapalilim świecke i położylim też naszom sakwe, żeby św. Vasilis zjad wiecerze, wypił wino i pobłogosławił nasz stół i naszo sakwe”.
W wydzielonym pomieszczeniu wyświetlany był film przybliżający zwyczaje cypryjskie, a stoisko, w którym można było kupić tradycyjne cypryjskie produkty jak choćby oliwę czy przyprawy, ale również i te związane z Dodekameronem czy wierzeniami, cieszyło się niemałym zainteresowaniem.


I wreszcie oficjalne rozpoczęcie wernisażu: przemówienia, podziękowania i wręczenie prezentów.




Wzruszającym dla mnie momentem było przyozdobienie symbolicznych drzwi gałązką drzewa oliwnego.

Jak czytam w folderze wydanym na wystawę: „Na Cyprze istniał zwyczaj zdobienia w wigilię Nowego Roku gałązkami oliwnymi okien, drzwi oraz stołu domu […]. Wiadomo jest, że w czasach starożytnych wierzono, iż gałązka drzewa, a szczególnie drzewa wiecznie zielonego, miała w sobie życiodajną moc, którą mogła przekazać ludziom”.

I coś, na co wielu oczekiwało: na środek sali wystawowej wniesione zostało ciasto zwane vasilopita.


Vasilopita to tradycyjne słodkie ciasto pieczone na Nowy Rok, które ma zapewnić pomyślność. Mówi się, że każda vasilopita ma zapieczoną monetę. To, co charakterystyczne, to sposób krojenia vasilopity: kroi ją gospodarz stojąc przy stole, przy którym zgromadzona jest cała rodzina.


Jak czytam w folderze wystawowym: „Pierwszy kawałek należy do Chrystusa, drugi do Matki Boskiej, następne do dzieci (poczynając od najstarszego), przedostatni do gospodyni, a ostatni do gospodarza” . Powszechnie się uważa, że temu, komu przypadnie kawałek z monetą będzie się szczęścić przez cały rok.

Przy występie chóru kościelnego wszystkich gości przybyłych na wernisaż częstowano kawałkami pokrojonej vasilopity. Nie zauważyłam, komu przypadł kawałek z monetą, a według zaproszenia na wernisaż: „Szczęśliwy znalazca ukrytej w cieście monety wygra 5-dniowy pakiet turystyczny na Cypr!”

Częstowanie vasilopitą i zaproszenie gości do stołu zakończyło oficjalną część wernisażu.
Podeszłam do stołu: wprost uginał się pod ciężarem smakołyków. Dostrzegłam między innymi i małe pierożki z ciasta filo ze szpinakiem (spanakopitakia), i inne, z oliwkami, cebulą i kolendrą, zwane eliopitakia, a wśród słodkości typowe ciastka pieczone na Boże Narodzenie: melomakarona oraz kourabiedes.




Muzycy przygrywali i rozpoczęły się tańce, które spotkały się z wielkim zainteresowaniem gości: każdy występ nagradzano gromkimi brawami.




Do tańców korowodowych zgromadzonych gości nie trzeba było długo namawiać: ochoczo dołączali do korowodu prowadzonego przez Cypryjczyków zupełnie dobrze wczuwając się w rytm syrtosa, oo-pa!


Wernisaż tej nader interesującej wystawy już się nie powtórzy, ale wystawę tę można (i należy!) oglądać w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie (ul. Kredytowa 1) jeszcze do 22 listopada 2017 roku.

Organizatorami wystawy są:
-
- Policja Cypru – Departament d/s Walki z Narkotykami;
-
- Synodalne Biuro Pielgrzymkowe Cerkwi Cypru;
- Instytucja Charytatywna HELP2LIFE.

Wszystkie zdjęcia: Betaki.