Promocja!

Kreta w moich oczach – Beata Betaki Kuczborska

(6 opinii klienta)

39,00 

Kategoria:

Opis

Z okazji 18-tych urodzin strony betaki.pl został przygotowany ebook, który można kupić w sklepie na mojej stronie.

Ten ebook to nie przewodnik, ten ebook to również nie dokument.

Czym więc jest ten ebook?

    • Ten ebook to moje codzienne życie na Krecie w 2018 roku, to 159 moich kreteńskich dni, w czasie których jeździłam tu i tam po Krecie (trochę na Santorini) przyglądając się jej tak, jak chciałam, wtapiałam się w lokalną społeczność, nad czymś dumałam i starałam się czerpać z każdej kreteńskiej godziny najwięcej, jak mogłam.
    • Znajdziecie tu kilka słów o miejscach na Krecie, które odwiedziłam, kilka słów o tym, na co warto, spacerując po Rethymno, spojrzeć czy gdzie przystanąć. Znajdziecie tu miejsca w Rethymno, w których, moim zdaniem, warto wypić kawę, czasem znajdziecie słowo o tym, co zjeść, czasem o walce z karaluchami, o kocie, o zakupach na lokalnym bazarku zwanym w Grecji laiki, o pogodzie, o tym, co w tym czasie działo się tu i tam, a co mnie z różnych względów poruszyło czy dotknęło. Znajdziecie tu opisy spotkań z roślinami, które widziałam na Krecie, a na które zwróciłam szczególną uwagę, opisy kilku sytuacji z mojego życia zawodowego, wreszcie kilka przepisów kulinarnych, bo przecież czasem coś tam ugotowałam, dowiecie się, co to takiego bougatsa, jak się robi ciasto filo-kadaifi i ile osób widziało złotych schodek przy monastyrze Chrisoskalitissa. Nie sposób wymienić tu, co jeszcze znajdziecie w „Zapiskach codziennych”: to obszerna treść, ale wierzę, że Was zadowoli.
    • Ten ebook to ogromny materiał: wprowadzeni w temat domagali się zdjęć (jest ich blisko 160), więc ebook jest potężny (liczy ze zdjęciami ponad 500 stron).
    • Ten ebook to mój dziennik tak naprawdę: pisałam go tam codziennie dla Czytelników mojej strony i wciąż do teraz nie umiałam podjąć decyzji, co z nim zrobić, ale już jest i ci, którzy lubią mnie czytać – mogą czytać i ten tekst w całości. W ebooku znajduje się część i takich wydarzeń oraz miejsc, o których Czytelnicy mojej strony wiedzą, bo pisałam o tym na Facebook-u.

Poniżej można przeczytać OPINIE o książce: musiałam kilka osób wprowadzić w temat dla konsultacji, wsparcia oraz porad i opinii: wybrałam taką grupę losowo (nie chciałam, aby byli to znajomi, gdzie trudno o bycie obiektywnym) i członkiniom tej grupki bardzo dziękuję!

ANNA: przeczytałam jednym tchem. Odnalazłam świat realny, który przedstawiłaś w sposób wiarygodny i przyjazny z właściwym Tobie delikatnym dowcipem. Masz lekkość wypowiedzi i ujmujesz każdy dzień w sposób, który może (powinien) się podobać. W pewnym stopniu jest to też książka instruktażowa dla tych, którzy podejmują się trudnej pracy przewodnika/pilota: spotkałam już wielu totalnych nieprofesjonalistów w tej dziedzinie. Jak dla mnie bomba i na pewno wielu tak oceni!

BEATA: masz we mnie już pierwszą czytelniczkę! Czekam z ogromną niecierpliwością! Część pamiętam z bloga: jest świetnie. Czytanie tego jest wielką przyjemnością. Czytałam z wielkim zainteresowaniem: bardzo dobrze się czyta. Mam nadzieję, że będę mogła jeszcze kiedyś jeździć po Krecie z Twoim ebookiem w ręce. Takie książki jak Twoja są dziś bardzo potrzebne: przynoszą radość, słońce i dużo ciekawych wiadomości. Zdecydowanie poszerzają horyzonty. To książka podróżnicza, o życiu w nowym miejscu, o kulturze, sztuce, zabytkach, ludziach, drogach, zaułkach, ścieżkach, przygodach, kawie, obiedzie, kwiatach, o wszystkim, co piękne, inne, niezwykłe, o tym, co dobre, co złe. O codziennym życiu, o świętach, o troskach i radościach. Po prostu o wszystkim. Dla mnie taka książka jest super.

KLAUDIA: czytałam z wielką przyjemnością! W mojej ocenie dziennik jest niezwykle ciekawy: i tyle tam informacji – wiedza, pasja, naturalność, życie codzienne w Grecji… Przelane na papier… coś pięknego! Książka pokazuje życie w Grecji (laiki… jakie owoce, warzywa możemy spotkać, jakich ludzi Pani spotkała), historię i miejsca (jaskinia, w której zamordowano kobiety z dziećmi, legenda o różowym piasku…, również wspomniana Wyspa piratów, jak i również opis smutnego wydarzenia – pożaru, który miał miejsce), jak wyglądają sprawy urzędowe w Grecji, a także opis kościółków, starówkowy świat – luźne uliczki, których nie znają turyści Dodatkowo zapadają mi w pamięci bohaterowie: karaluchy i Białasek – to mi się bardzo podobało! Najpiękniejsze jest to, że jak czytałam Pani dziennik to czułam się jakbym tam była (może ja mam zbyt bujną wyobraźnię, ale tak naprawdę było), a w szczególności podobało mi się to, że czytając człowiek wie, że to jest coś realnego, naturalnego, prawdziwego i nie odczuwa się żadnej fikcji. Ten dziennik jest czymś wyjątkowym: pokazuje niezwykłą część Pani życia – niezwykłą pracę, niezwykłe miejsce, coś, co nie każdy może przeżyć w swoim życiu. Jest unikatowy!

MAŁGORZATA: pochłonęłam! Przeniosłam się do innego świata. Otoczyło mnie morze, słońce, zapachy, ludzie… Część czytałam na żywo, na blogu: cudownie było wrócić do tego! I wiem, że będę wracała częściej. Ta książka to taki Czasoumilacz, a forma dziennika bardzo mi się podoba. To takie uczucie jakby spędzało się te kreteńskie dni z autorką. Gratuluję! To kawał dobrej roboty. I dużo serca włożone w takie codzienne spisywanie wrażeń. Brawo! Czyta się cudownie. Podziwiam taki talent. Dziękuję! Czekam na pachnący, świeżutki egzemplarz z autografem.

MARIOLA: plastycznie napisane: bez trudu weszłam w atmosferę. Widać niesamowity dar obserwacji i świetnie opisywanie szczegółów, dzięki czemu oddany jest koloryt miejsca bez zbędnego opisywactwa. Przeniosłam się poprzez te strony do Grecji. To świetna rzecz, a ze zdjęciami to już w ogóle! Dobrze się czyta jako dziennik, jest naturalnie napisane, bezpretensjonalnie, a jednocześnie widać niesamowitą wiedzę autorki. Czyta się znakomicie, wciąga! Naprawdę nie mogłam się od tego oderwać. Jest w tym pisaniu coś autentycznego i świeżego, co do mnie osobiście bardzo trafia. Nie zwlekaj zbyt długo: czytelnicy czekają.

RENATA: przeczytałam! Powiem wprost: chcę ją mieć!!!! Świetnie się czyta! Gdy już zostanie wydana, a ja ją będę miała to będzie mocno pozaznaczana!!! I o to chodzi, bo oprócz smutnej opowieści przemycasz przewodnikowe i pozaprzewodnikowe miejsca, które na pewno będę chciała zobaczyć czy do nich dotrzeć. I jestem w stanie spełnić Twoje życzenie podróży samochodem w okolice wąwozu Topolia! Wydawaj tę książkę bez zastanowienia !!!! A jak już będzie wydana to liczę na dedykację!

6 opinii dla Kreta w moich oczach – Beata Betaki Kuczborska

  1. Andżelika (zweryfikowany)

    Droga Pani Beato 😊Wczoraj wieczorem skończyłam czytać Pani ebook. Bardzo, ale to bardzo mi się podobał. Życie, jakie Pani prowadziła na Krecie bardzo mi odpowiada, a radość, którą Pani czerpie z małych, codziennych rzeczy jest do pozazdroszczenia. Podziwiam odwagę w spełnianiu swoich marzeń. Mam nadzieję, że w te wakacje będzie mi dane być na Krecie. Wówczas, choć w pigułce spróbuję podążyć Pani szlakami. Marzy mi się Loutro, które widziałam ze statku, gdy wracałam z Samarii i wtedy mnie już zauroczyło, choć nawet nie wiedziałam, że to Loutro właśnie. Dziękuję raz jeszcze za magiczne wieczory z Pani książką. Pozdrawiam serdecznie Andżelika Antosz Barabasz

  2. Anna Wrocławska (zweryfikowany)

    Kreta w moich oczach to wspaniała książka, którą przeczytałam w dwa wieczory, no dobrze, przyznam się, że zahaczyłam, o dwie noce, ponieważ nie mogłam się oderwać. Wiele razy byłam na Krecie, więc czytając, oczami wyobraźni byłam w wielu opisywanych miejscach, wiele także dopiero poznawałam i wciąż odkrywałam ukochaną Kretę. Książka mnie zachwyciła, napisana jest pięknym językiem. Serdecznie polecam!!!

  3. Marcin Staniszewski (zweryfikowany)

    Jesienią ubiegłego roku miałem odwiedzić Kretę, po niezwykle udanym szybkim objeździe Grecji kontynentalnej w sierpniu, wraz z moją sprawdzoną w boju towarzyszką podróży planowaliśmy właśnie tam kontynuować naszą przygodę z Helladą. Do wyjazdu został niespełna tydzień, walizki były już prawie spakowane, w międzyczasie jednak sytuacja związana z covid-19 rozwijała się niezwykle dynamicznie. Nasze biuro podróży najpierw odwołało więc imprezę, a niedługo potem wszystkie loty czarterowe do Grecji, do końca 2020 roku. Niestety mniejsze lub większe obostrzenia związane ze zorganizowaną turystyką zagraniczną w czasie pandemii są przykrym standardem do dziś, w praktyce pozostały nam jedynie podróże palcem po mapie lub eskapady czytelnicze.

    Dlatego, z dużą przyjemnością sięgnąłem po wydany ostatnio e-book „Kreta w moich oczach”. Autorką tej pozycji jest Beata Betaki Kuczborska , która z tym śródziemnomorskim krajem związana jest od 30 lat i przemierzyła go wzdłuż i wszerz, od 18 lat prowadzi także doskonały internetowy profil „Greckie opowieści Betaki” (http://betaki.pl/). Publikacja ukazała się, aby uczcić pełnoletność strony i jest swoistym dziennikiem opisującym życie na Krecie w 2018 roku, gdzie Polka zamieszkała na prawie pół roku, pracując jako pilotka w jednym z biur podróży. Można potraktować to wydawnictwo jako świetny przewodnik, wraz z autorką odwiedzamy najważniejsze kreteńskie miasta Rethymno, Heraklion, Chanię czy topowe atrakcje turystyczne Knossos, różową plażę na wyspie Elafonisi, Lagunę Balos i wiele innych miejsc, nie zabrakło też kilku krótkich wypadów na Santoryn, gdzie z Krety można się dostać promem. Najciekawszym elementem e- booka jest jednak subiektywna kronika greckiej codzienności, a że autorka jest osobą uważną to zwraca uwagę na wiele szczegółów.

    Poznajemy wiec Kretę od tej mniej turystycznej strony, np. z perspektywy małych, bocznych uliczek. Zaglądamy do urzędów, monastyrów i innych świątyń, rybackich przystani, małych sklepików, lokalnych targowisk czy rzemieślniczych warsztatów np. pracowni lutnika. Wpadamy na dłuższą lub krótszą chwilę do piekarni i cukierni, w których pachnie świeżo pieczona pita, bougatsa czy baklava, uroczych kafenijo z pysznymi elliniko, freddo czy sokiem pomarańczowym oraz maleńkich tawern, gdzie tubylcy jedzą souvlaki, bifteki lub sałatkę horiatiki. Przez ekran tabletu lub czytnika prawie czuć aromaty licznych gatunków kwiatów czy ziół rosnących na największej greckiej wyspie, a oczyma wyobraźni dostrzeć można kolory słonecznych plaż i bezkres morza. Mamy też sposobność, aby podejrzeć życie mieszkańców Krety, ich pracę, codzienne i odświętne rytuały, mamy sposobność uczestniczyć w imprezach kulturalnych i innych ważnych wydarzeniach. Na stronach e-książki można też poczytać co nieco o perypetiach pilota turystycznego, obejrzeć wiele zdjęć czy znaleźć interesujące przepisy do kulinarne wykorzystania w własnym domu.

    „Kretę w moich oczach” mogę polecić każdemu. Zarówno tym, którzy już odwiedzili Grecję, bo znajdą tam wiele fragmentów przywołujących natychmiast ich radosne wspomnienia z tego pięknego kraju. Dla tych dopiero się tam wybierających będzie to na pewno ciekawe źródło podróżniczych inspiracji, w którym odnaleźć można sporo, nie tylko encyklopedycznych, ale i praktycznych informacji o słonecznej Helladzie.

  4. Beata

    Gorąco polecam!

    Czytajcie,weźcie ze Sobą na Kretę,dziś,jutro,za rok,za dwa,nieważne kiedy!
    Pokuście się,choćby kilka kroków śladem Betaki,popatrzcie Jej oczami i chodźcie Jej ścieżkami.
    A jeśli nie wybieracie się na Kretę,to tym bardziej sięgnijcie po opowieści Betaki.
    Poczujecie się na wyspie tak,jakbyście byli na miejscu.Poczujecie morską bryzę,promienie słońca na karku,smak kawy,zapach kwiatów,zapach młodej jagnięciny na talerzu.Usłyszycie szmer rozmów w Kafenijo,szum morza,ale też szum ulicy.
    Zobaczycir Kretę,nie tylko z kolorowych folderów,zobaczycie Kreteńczyków,takich,jakimi są.
    Zobaczycie ich prawdziwe życie,pracę,troski,szczęście, święta i dzień powszedni.Chwie dobre i te trochę gorsze.Po prostu życie.
    Gwarantuję,że po przeczytaniu „Kreta w moich oczach” autorstwa Beaty Betaki Kuczborskiej,zapragniecie pakować walizki.
    Wiem,wiem,pandemia,obostrzenia,brak środków,brak czasu.Nieważne,w takim razie,zawińcie się w kocyk,siądźcie w ulubionym fotelu,na stole na talerzyku niech się znajdą suszone figi ,weźcie czytnik,lub laptopa i zatraćcie się w lekturze.
    Za parę minut bedziecie na Krecie!

  5. Edyta Szulik (zweryfikowany)

    Wstyd się przyznać, że dopiero teraz, ale……
    nareszcie dorwałam się do cudownych zapisków Beaty…
    Zaczęłam wczoraj w nocy z przerwą na krótki sen i dzisiejszy pracowity dzień w przedszkolu…
    Pochłonęłam🥰
    Betaki przemierzyłam z Tobą nie tylko moje ukochane miejsca na Krecie, ale też odkryłam dotąd mi nieznane…
    Odwiedziłam Kaliste💙💙💙💙💙💙
    Czułam się, jakbym tam była…bezcenne!
    Twoje zapiski to skarb dla każdego Kretomaniaka!
    DZIĘKUJĘ!

  6. Tomek (zweryfikowany)

    Muszę przyznać, że nie potrafię pisać pięknych recenzji, a na taką właśnie zasługuje książka (e-book) Pani Beaty – Betaki. Wspaniała pozycja dla miłośników Krety i nie tylko! Każdy grekofil będzie zauroczony codziennymi historiami, przeżyciami, spostrzeżeniami Pani Beaty 🙂
    Dla mnie grecka kawa, jogurt z miodem tymiankowym lub polska wersja bougatsy, a także grecka muzyka w tle w połączeniu z Tą lekturą sprawiła, że ponownie mogłem zawitać na KRETĘ (przynajmniej duchowo). Polecam! Ευχαριστώ 🙂

Dodaj opinię

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *